czwartek, 4 czerwca 2009

Wodnik szuwarek i spółka

Mokro i zimno. Gość odpowiedzialny za pogodę chyba spił się w pracy i wcisnął nie ten guzik co trzeba. Czerwiec a tu pogoda jak w marcu/październiku co nie jest zbyt podbudowujące w połączeniu z uczelnianą pętlą zaciskającą się na szyi biednego studenta. To tyle smętów ;)
Ogólnie jest dobrze, ci którzy mnie lepiej znają wiedzą dlaczego, reszta nie musi widzieć bo tak jak wielokrotnie już tu pisałem nie zamierzam się ze wszystkiego wywnętrzać. Tak więc brak ładnej pogody za oknem rekompensują ładne krajobrazy w środku w mojej głowie. Szkołę po trochu ogarniam, pojawiła się nawet szansa pozaliczać przedmioty które wydawały się niezaliczalne. To podbudowuje. W WoWa nie gram i nie wiem czy wrócę bo nie mam potrzeby, czas wolny dzielę na naukę i Kota i jest mi z tym dobrze, czasem tylko przechodzę po trochu coś na DSie lub Fallout'a 3 , którego mam oryginalnego (edycja kolekcjonerska) więc wypadałoby mu poświęcić trochę czasu. Jak znajdę chwilę to zrobie z resztą małe podsumowanie tego w co wg. mnie warto było pograć bo dawno tego nie robiłem.

Aha, tunele mają się świetnie bo od 3 tygodni już je rozpycham. Najpierw 1,6-3 mm, teraz w uszach siedzą 4ki, za tydzień wsadzam 5tki. Mogło by być szybciej bo wszystko robi się ładnie i szybko ale wolę nie szaleć ;)

Brak komentarzy: